jnet

Drużyna nr.12

Kabereczi czyli powrót do korzeni…?
Kilka lat temu, na mapie drużyn piłkarskich w Białymstoku brylował zespół Mostostalu. Fajna to była ekipa… młoda, wybiegana, z polotem i pasją. Prowadzona wtedy przez Macieja Sokólskiego drużyna sprawiała problemy największym tuzom amatorskiego światka. Każdy, bardziej biegły “trener” drużyn z “topów” to widział i raz za razem chłopaki z Mostostalu wzmacniali inne ekipy – część poszła do nieistniejącego już Nankatsu, część – do mistrzowskiego wówczas Krymaru i / lub ich drużyn “satelickich”. Po latach zmian i tułaczki postanowili sami wskrzesić drużynę, która odnosiła największe sukcesy w przeszłości i powołali do życia nowy projekt – Kabareczi, dokoptowując przy okazji kumpli, którzy potrafią grać w piłkę. I tak ich szeregi wzmocnili dodatkowo “Sieka” czy wielokrotny król strzelców – Tomek Grzebieniak. Jak się okazało – jak drużyna rozumie się na boisku, to i opiekun nie jest potrzebny. Turniej po turnieju, rok po roku wspinali się po szczeblach amatorskich, by finalnie uzyskać awans do pierwszej ligi. W międzyczasie stworzyli fuzję z drużyną Top Auto i udanie zaprezentowali się w Okręgowym Pucharze Polski.To w ich towarzystwie na nowo odrodził się wspomniany wcześniej Tomek Grzebieniak i przypomniał sobie to, z czego zawsze słynął, czyli jak zdobywa się bramki. To wśród nich, drugą młodość przeżywa “Chmielu” a “Chitek” odzyskał dawny blask. I to w drużynie Kabareczi upatrujemy właśnie Czarnego Konia rozgrywek Podlaska Liga Piłkarska. Jest polot, jest fantazja i wreszcie…jest radość ze wspólnego kopania futbolówki. I o to w tym wszystkim chodzi.
Drużyna numer 12 – Kabareczi!
Powitajmy ich serdecznie 💪👏