jnet

Drużyna nr.13

Geneza powstania trzynastego uczestnika Podlaska Liga Piłkarska do dziś stanowi niezły rebus…Niby na licencji dawnego “Santosu”, niby AB GRAND ( ale jednak nie “ten” poprzedni AB Grand), część ludzi z dawnego Dragona, no ale koniec końców M-Fire to prawdziwa, mieszanka wybuchowa. Średnia wieku – 41,2, za chwilę ktoś powie ” Dziadki”, no ale te “Dziadki” w połączeniu z wciąż młodymi Sebą, Karolem czy Lubą sieją ogromne spustoszenie w szeregach swoich rywali. Drużyna, z którą nigdy do końca nie wiadomo, jak zagrać. Mało tego – nigdy nie wiadomo, jak zagrają Oni. Zdaje się, że bez względu na to, czy przyjdą w 7 osób, czy w 10 – zawsze napsują krwi swoim rywalom.W bramce króluje bowiem jeden z najlepszych golkiperów amatorskich w Białymstoku – Tomasz Bartoszuk – bo o nim mowa – ma…26 strzelonych goli na swoim koncie 🙂 Tak, to zdecydowanie jeden z najlepiej grających nogami golkiperów. Możesz sobie z nim poklepać, co skrzętnie wykorzystuje blok defensywny M-Fire, często doprowadzając swoich rywali do szewskiej wręcz pasji.Obroną steruje słynny “Dżaki”, niezwykle doświadczony zawodnik, oaza spokoju i opanowania. Wyprowadzić go z równowagi umie jedynie Hurtownia Krokus i 46 innych zespołów 😉 Oprócz tego potrafi dać taką malinkę do napastników jak mało który zawodnik. Podpatrywać go próbuje skromnie jeden z większych bandytów i łobuzów w drużynie ( a może i całym amatorskim światku) – najmłodszy w drużynie Luba. Ciało niczym boski Apollo, szybki jak Struś Pędziwiatr, zadziorny jak kogut w zagrodzie- oj będą się cieszyły Panie na trybunach… No i przód… Dla wielu obserwatorów – atak marzeń, czyli Seba i Karol vel. “Siwy” Dawidowski. I jeden i drugi zagra na ścianę, jeden i drugi strzeli ( choć ten drugi tylko z “lewuska”), a jak trzeba powalczyć bark w bark – to każdy z nich sobie poradzi.Tak, można powiedzieć, że siła rażenia M-Fire jest wprost proporcjonalna do wielkości bicepsów Karola…
Drużyna numer 13 – M-Fire!
Pokażcie, że w tym przypadku będzie to szczęśliwa trzynastka 😉 !