jnet

Relacja z dnia finałowego. 4TEchnology zdobywcą Superpucharu PLP !!

Pierwszy, historyczny Superpuchar PLP za Nami !

Niedzielę i ćwierćfinały rozpoczęliśmy od zapowiadającego się na hitowe spotkanie finalistów Prologu, czyli Hurtownia Krokus vs M-Fire. Obejrzeliśmy jednak jednostronne widowisko zakończone wynikiem 5:0 . Najjaśniejszą postacią tego meczu był Kamil Worona. Na usprawiedliwienie M-Fire możemy dodać skromną kadrę, liczne urazy oraz brak Seby Kozłowskiego. Tak czy siak – Krokusy zrobiły co trzeba i bez większych kłopotów awansowali do półfinału.

Jeśli poprzednie spotkanie pozostawiło pewien niedosyt, to mecz pomiędzy Kabareczi i Poltankiem przyniósł masę emocji. Przed rozpoczęciem gry faworytem bukmacherów był zespół Kabareczi, który stawił się w najsilniejszym zestawieniu. Początek wskazywał, że przewidywany scenariusz się ziści. W 5 minucie Tomek Grzebieniak wyprowadził swój zespół na prowadzenie strzałem prawą nogą . Tak powtórzymy PRAWĄ NOGĄ 😊 Jednak na to trafienie szybko i efektownie odpowiedział Marcin Pawluczuk. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, bo już w następnej akcji strzelił „Chitek” i znowu Kabareczi na prowadzeniu. Po zmianie stron „Grzebień” na 3:1 i wydawało się, że to już koniec emocji. Jednak ponownie Marcin Pawluczuk oraz Bartek Wałkuski i na tablicy wyników znowu był remis. Niezawodna ( bo rzadko używana 😊 ) tego dnia prawa noga Tomka Grzebieniaka dała zwycięstwo w 38 minucie. Kabareczi 4 – 3 Poltank.

Po tak emocjonującym spotkaniu na murawie mieliśmy okazję oglądać rewelację Superpucharu czyli FC Dr Tusz oraz Margo Ardenalinę. „Doktorki” miały chęć na kolejną niespodziankę, jednak rewelacyjna gra Mateusza Kozaka, który strzelił 5 bramek nie pozwoliła na kolejną sensację i skończyło się gładkim 8:3 dla Margo Adrenaliny.

Ostatnim spotkaniem rundy ćwierćfinałowej był mecz 4Technology i Auto Team. Debiutanci PLP wyszli na prowadzenie w 7 minucie. Nie zatrzymywali się na tym i raz po raz na bramkę Rafała Trusiewicza sunęły szybkie ataki młodych podopiecznych Mariusza Kondraciuka. Gdy nic nie zapowiadało zmiany sytuacji, w 17 minucie przepięknym trafieniem popisał się Daniel Radinovic i mieliśmy 1:1. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i mieliśmy pierwszy tego dnia konkurs rzutów karnych. Tutaj prawdziwy popis „Truśka”, który obronił trzy strzały młodych zawodników Auto Team i to dzięki Niemu 4Technology zameldowali się w półfinale..

W pierwszym półfinale naprzeciwko siebie stanęły „Krokusy” i Kabareczi. Hurtownia osłabiona brakiem „Pedera” i „Młodego”, których wezwało „duże boisko” straciła dużo z siły rażenia i zagrała bez błysku i polotu. Kabareczi mając w pamięci spotkanie ćwierćfinałowe też nie było zbyt skore do zmasowanych ataków. Mecz pod patronatem Jana Krzysztofa Dudy, czyli piłkarskie szachy. W regulaminowym czasie 0:0 a w karnych lepsi okazali się „Pomarańczowi”. Mistrz Prologu odpada więc w półfinale a Kabareczi zostaje pierwszym finalistą Superpucharu PLP !

Drugi mecz decydujący o wejściu do finału miał zgoła inny przebieg. Zawodnicy Margo szybko zarysowali swoją przewagę często dochodząc pod pole karne przeciwników, mieli jednak kłopot z oddaniem celnego strzału. Sporadyczne ataki 4Technology kończyły się na dobrze ustawionym Błażeju Borowskim. To właśnie ten zawodnik widząc niemoc swoich atakujących próbował zaskoczyć strzałami z dystansu. Dwukrotnie zatrzymały się one na poprzeczce ekipy „Sobola”. Niestety to nie „Turbopodlasiak” i nie było za to przyznanych punktów. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i czekał Nas kolejny konkurs rzutów karnych po bezbramkowym remisie. Rafał Trusiewicz lubi to! 😊 Tak jak we wcześniejszym spotkaniu, tak i teraz jego znakomite interwencje pozwoliły wyrzucić kolejnego przeciwnika za burtę i zameldować się 4Technology w wielkim finale.

A finał… No cóż – kwintesencja i piękne podsumowanie całego Superpucharu. Walka o każdy centymetr boiska, piękne gole i mnóstwo emocji. Zmierzyły się drużyny, które tego dnia po pierwsze – miały największe umiejętności, po drugie – najlepiej dysponowały siłami i po trzecie – umiały wykorzystać słabość rywali. Mecz z wieloma podtekstami – rewanż za mecz o 5 miejsce w Prologu, rewanż za mecz pucharowy na dużym boisku i kolejna odsłona spotkań z cyklu Sobol kontra Kabareczi. Oj, coś czujemy, że chłopaki kilkukrotnie jeszcze będą chcieli coś sobie wspólnie udowodnić…

4Technology zagrało mądrze w obronie – można wręcz powiedzieć, że ich defensywa kierowana tego dnia przez będącego w wybornej formie „Truśka” była najlepszą z całego Superpucharu. Zatrzymać taką siłę rażenia jaką dysponuje Kabareczi to trzeba po prostu rozegrać spotkanie perfekcyjne. Dodatkowo w ataku wpadły dwie bramki turnieju – najpierw Grzesiek Szmurło od własnego pola karnego ruszył odważnie i indywidualny rajd zwieńczył pięknym strzałem w okno i mieliśmy 1:0. Na 10 minut przed końcem bramkę „Stadiony Świata” strzelił Czarek Półkośnik i Igor Kropiewnicki mógł tylko wyjąć futbolówkę z siatki. Chwilę później gola kontaktowego zdobył – chyba najlepszy tego dnia w KabarecziTomek Grzebieniak i było 2:1. Ale to wszystko, na co pozwoliła „banda Sobola”. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i to 4Technology zdobyło Superpuchar PLP oraz gwarancję występu w Pucharze Ligi Fanów w Warszawie. Zapraszamy raz jeszcze do obejrzenia spotkania finałowego : https://www.youtube.com/watch?v=kBQNTmbGKjM