jnet

TOP’y 6 kolejki + jej streszczenie

I LIGA

Na miano najlepszego bramkarza 6 kolejki zdecydowanie zasłużył Igor Kropiewnicki z drużyny Multicco Group. W zwycięskim meczu 3:0 z faworyzowanym zespołem Hurtowni Krokus był najjaśniejszym punktem swojego zespołu i to nie tylko z powodu swojego jaskrawego stroju 😊 Niejednokrotnie zatrzymywał w niesamowity sposób strzały „Pedera”, „Jasia” czy „Osypa”. Dzięki temu zwycięstwo jego drużyny stało się faktem. Oj „Ceres” wyhodowałeś żmiję na własnej piersi…
Jeśli ktoś chciałby sobie przypomnieć interwencje Igora zapraszamy na nasz kanał YT: https://www.youtube.com/watch?v=IL7C9TbdqLo&t=2372s


Jako defensora w naszym zestawieniu umieszczamy Marcina Szczepanika z Poltanku. „Goro” w meczu ze Znienacka zdecydowanie pozazdrościł ostatnich występów Bartkowi Wałkuskiemu i rozegrał fenomenalne spotkanie. 4 gole i asysta oznaczają, że brał udział przy każdej strzelonej bramce swojego zespołu a jego rola w odniesieniu niesamowitego zwycięstwa 5:0 była wręcz niebotyczna. Przeciwnicy byli zagubieni na parkiecie nie tylko jego zagraniami, ale również dużą ilością rezerwowych na swojej ławce 😊


Zestawienie graczy ofensywnych otwiera Mateusz Łosiewicz z TIM Aquapomp. W wygranym meczu z FC Dr Tusz jego szybkie ataki siały popłoch w obronie „Doktorków”. Swoimi dryblingami pomagał rozrywać szyki obronne skumulowanej defensywy przeciwnika. Gol i asysta pomogły w przekonującym zwycięstwie 5:2.


Kolejnym atakującym jest Tomek Polkowski z Aptela. W wygranym 3:0 spotkaniu z 4Technology już w 2 minucie otworzył wynik. Po tym golu musiał wykazać się umiejętnościami obronnymi i niejednokrotnie powstrzymywać ataki przeciwnika. W 21 minucie „Polo” stwierdził, że defensywa jest męcząca i strzelił kolejną bramkę, a 2 minuty później zaliczył asystę przy golu „Sztopera”. Dopiero to pozwoliło odetchnąć jego drużynie i odnieść drugie zwycięstwo z rzędu. Oby przerwa świąteczna i reprezentacyjna nie miała wpływu na drużynę. To nasze życzenia noworoczne dla „Dżacka” 😊


I ostatnim w TOP 5 jest Karol Kozłowski z Margo Adrenalina. Jego hattrick i asysta pomogły w odniesieniu przekonującego zwycięstwa nad drużyną Top Auto. Tego dnia „Struś Pędziwiatr PLP” był nieuchwytny dla defensorów „Opelków”. Szybko strzelone przez niego bramki na początku meczu przygasiły entuzjazm do gry przeciwników. Pozostaje mieć nadzieję, że Karol równie dobrze zaprezentuje się w Płocku.


W meczu, który nie ma swojego reprezentanta w TOP M-Fire pokonało Adampol Glovis 1:0 po golu Karola Dawidowskiego. W ostatnich sekundach wyrównał „Pieczyw”, jednak po konsultacji sędziowie dopatrzyli się zagrania ręką.

II LIGA

Grzesiek Masłowski z Cooltura Taxi był najlepszym bramkarzem 6 kolejki II ligi. Po kilku nominacjach do najlepszych interwencji wreszcie pojawił się w drużynie kolejki. Niesamowite interwencje „Masła” odebrały chęć do gry przeciwnikom z KS Grabówka. Wynik 7:2 może być mylący, bo „Taksówkarze” w pierwszej połowie byli kilkukrotnie w opałach i tylko dzięki grze bramkarza utrzymali wynik, który pozwolił im się rozpędzić i zdemolować przeciwnika.

Kolejny raz w TOP 5 ląduje Darek Gołdowski z Konceptbud. Jego obecność na parkiecie to ogromna wartość dodana zespołu. W meczu z CEDC jego znakomita gra w defensywie, umiejętne regulowanie tempa gry i skuteczność pod bramką przeciwnika pomogły na rzadko spotykany wynik 13:0.

Adam Puchajda z CF Bojary otwiera zestawienie graczy ofensywnych. W wygranym  4:2 spotkaniu z Bestrada Pub Rajkom Choroszcz jego „doppelpack” pomógł w dopisaniu kolejnych trzech punktów. Oprócz bramek był on aktywny na parkiecie i niejednokrotnie przeciwnicy musieli zatrzymywać go w nieprzepisowy sposób.

Nazwisko zobowiązuje więc w naszej drużynie nie może zabraknąć Pawła Lewandowskiego z Forteca Paintball. Jego dwa gole i asysta pomogły w odniesieniu zwycięstwa 3:2 nad Ramisem. Zadania nie miał łatwego, bo naprzeciwko siebie miał jednego z najlepszych bramkarzy 2 ligi czyli Kamila Markowskiego.

Jak co kolejka jest i przedstawiciel liderującego Santosu. Tym razem w wygranym 11:0 spotkaniu z FC Pyskaci „maszyna losująca” wskazała Adriana Górskiego. Umiejętnie „urywał” się obrońcom i potrafił się odnaleźć pod bramką Daniela Lewkowicza. Spotkanie zakończył z hattrickiem oraz dwoma ostatnimi podaniami. Trzymamy kciuki za formę Adriana i jego kolegów w najbliższy czwartek kiedy zagrają o awans do kolejnej rundy w Pucharze Polski.

W ostatnim meczu PTH Maltrans gładko pokonał 3:0 FC Kentucky. Tak się kończy granie bez nominalnego bramkarza… Cytując klasyka: Błażejku i ty drużyno „Kurczaków” – nie idźcie tą drogą. 😊