jnet

Podsumowanie pierwszego dnia DGW – kolejka 5

I LIGA

Multicco Group – Aptel 1:3

Z nieobecnych graczy Multicco można byłoby stworzyć niezłą drużynę. Grzebieniak , Chmielewski, Zaręba, Laskowski i Kropiewnicki to właściwie podstawowe zestawienie „Kabareciarzy”. W Aptelu zmiany jedynie kosmetyczne. I było widać różnicę pomiędzy zespołami. Znakomicie grę napędzał Wojtek Sadowski i skutecznością błysnął Oskar Sosnowski. Pierwsze zwycięstwo ekipy „Dżacka” być może zwiastuje powrót do formy z początku Prologu…

Top Auto – Poltank 5:2

Strzelanie już w 3 minucie rozpoczął „Sopel”. Jednak natychmiastowo odpowiedział Bartek Wałkuski. Gdy w 10 minucie bramkę strzelił „Goro” można byłoby wietrzyć sensację. Jednak rozmowa w przerwie , mobilizacja i w 17 minucie wyrównał Tomek Zawadski. Końcówka to już popis gry „Opelków”. Tomek Borawski wyprowadził ich na prowadzenie, a „tanecznym krokiem” 😊 wynik dwoma bramkami ustalił Jacek Boguszewski.

Znienacka – Dr Tusz 1:0

Patrząc na tabelę wynik można było ustalać już przed meczem. Jednak „Doktorki” postanowiły namieszać w przewidywaniach ekspertów. Przewaga ekipy „spod znaku Dzika” była widoczna jednak Dr Tusz nadrabiał ambicją w obronie oraz fantastycznymi i równie szczęśliwymi interwencjami Norberta Kamieńskiego. Aż przyszła 18 minuta. Znakomite wejście z defensywy „Jerrego” i strzał prostym podbiciem znalazł drogę do bramki bandy „Rudego”. Do końca wynik nie uległ zmianie i kolejne trzy punkty dla drużyny „Owsieja”.

TIM Aquapomp – Hurtownia Krokus 1:1

Oba zespoły przystępowały do tego meczu w odmiennych nastrojach. „Pompy” szukały pierwszego zwycięstwa , natomiast „Krokusy” chciały się mocniej zadomowić w czołówce ligi. Od początku spotkania obie drużyny rozpoczęły z dużym animuszem. Jednak równie dobrze spisywały się defensywy i bramkarze nie mieli wielu interwencji. W 13 minucie nastąpił przełom i „Tuniek” po podaniu „Jasia” wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. W drugiej połowie „Żółto- czerwoni” zaczęli grać z jeszcze większą determinacją. Jednak nie mogli znaleźć sposobu na bramkę. Kiedy zanosiło się znowu na piękną porażkę w 29 minucie błąd popełnił „Ciężki” i z bliskiej odległości piłkę w bramce umieścił „Bodzio”.

M-Fire – Margo Adrenalina 2:6

Na papierze mecz, który można byłoby obwołać spotkaniem rundy. Niestety z powodu zawieszenia za czerwone kartki nie mogli wystąpić Tomek Bartoszuk i Andrzej Jakiel. Do tego z powodu „wirusa gródeckiego” nie było Seby Kozłowskiego. Natomiast Margo prawie „na galowo”. Paweł Koszelew znakomicie wykorzystał brak nominalnego golkipera „Zapałek” i zakończył mecz z hattrickiem. Jesteśmy ciekawi jak wyglądałby ten mecz gdyby oba zespoły były w kompletnych zestawieniach.

4Technology – Adampol Glovis 2:3

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Dominika Niemyjskiego. W 13 minucie poprawił on na 2:0 i wydawało się, że do Seulu można wysyłać komunikat, że ekipa spod znaku ”Hyundaia” odniosła kolejne zwycięstwo. Jednak Kamil Niewiński wykorzystał błąd w ustawieniu muru i strzelił bramkę kontaktową. Gdy w 17 minucie ponownie ten zawodnik doprowadził do remisu zrobiło się nerwowo. Adampol przystąpił do zdecydowanych ataków i raz po raz ostrzeliwał bramkę przeciwników. Kiedy zanosiło się na podział punktów, „Domikson” przypomniał sobie, że ma jeszcze jedną paczkę dla „Sobola” ,odpalił bombę w okienko „Technicznych” i dał zwycięstwo swojej ekipie.

II LIGA

Ramis – Santos 2:6

Kolejną przeszkodą na drodze rozpędzonego Santosu była banda „Siwego”. Już w 5 minucie na prowadzenie wyprowadził ich Łukasz Samojlik. Kolejne dwie bramki zapowiadały kolejny spacerek. Jednak w 15 minucie bramkę strzelił Pytel. Gdy po rozpoczęciu drugiej połowy gola strzelił bramkarz Ramisu można było wietrzyć emocje. Jednak Santos na więcej nie pozwolił, strzelając 3 szybkie gole i włączając tryb oszczędnościowy.

Bestrada Pub Rajkom Choroszcz – Cooltura Taxi 1:6

Na papierze mecz wydawał się bardzo wyrównany. I początek meczu nie wskazywał na finałowy wynik. Strzelanie rozpoczął Piotrek Poliński w 3 minucie , jednak natychmiast odpowiedział Maciek Grzybko. I wtedy swój popis rozpoczął Piotrek Zubrycki. Jego hattrick rozwiał wątpliwości kto będzie zwycięzcą tego meczu. Do tego na listę strzelców wpisali się jeszcze Radek Hawryluk i Mariusz Malinowski i pogrom stał się faktem.

KS Grabówka Old Boys – PTH Maltrans 2:6

Przed sezonem gracze z Grabówki byli uznawami za faworytów. Jednak z kolejki na kolejkę łapie i zadyszka, jak na oldbojów przystało 😊 Ich kłopotem jest też brak stabilizacji w składzie, który pojawia się na meczu. Natomiast Maltrans zdecydowanie nadrabia zgraniem. Rozpoczęli szybkie strzelanie, w czym przodował Michał Grodzki – autor trzypaka. Gracze KS obudzili się dopiero przy wyniku 0:4 i udało im się strzelić 2 bramki. Jednak, aby rozwiać wątpliwości gracze Maltransu dołożyli kolejne 2 i zakończyli przekonującym zwycięstwem.

FC Kentucky – Forteca Paintball 2:3

„Kurczaki” przed rozgrywkami miały bardzo ambitne plany. Jednak rzeczywistość okazała się brutalna i Kentucky zakopało się w dole tabeli. Natomiast Forteca potrafi zaskoczyć każdego. Z ambitnych knyszyńskich planów już 5 minucie nic nie zostało, ponieważ bramkę strzelił Paweł Zimnoch. To zmobilizowało „Błażejka” i w 8 minucie było już 1:1. Po rozpoczęciu drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Lewandowski, jednak Chmielewski i na to trafienie odpowiedział. Jednak nie miał już nic do powiedzenia na bramkę „Lewego” w 30 minucie. Nasza rada : FC Kentucky zacznijcie grać z nominalnym bramkarzem 😊.

Konceptbud – CF Bojary 5:1

Spotkanie doświadczenia z młodością. Stabilizacji z nieobliczalnością. W tym wypadku jednak „emeryci” wyszli na swoje 😊 „Budowlani” wreszcie stawili się w optymalnym zestawieniu i to od razu zaprocentowało. Największy wpływ na grę swojej drużyny miał Darek Gołdowski. Dwie bramki , asysta i perfekcyjne regulowanie tempa gry pozwoliły na zdominowanie przeciwnika. Cieszą również bramki wracających po przerwie Piotrka Giełażyna i Karola Naumnika.

FC Pyskaci – CEDC Polmos Białystok 3:1

Wreszcie, stało się ! W swoim 19 występie w Podlaskiej Lidze Piłkarskiej Pyskaci zdobyli pierwsze, historyczne punkty. Ich skalpem okazał się beniaminek z Elewatorskiej – CEDC Polmos Białystok, który można powiedzieć, wspólnie z knyszyńską ekipą przeszli do historii. Gole dla zwycięzców strzelali Woźniak, Konopko i Mieczkowski, natomiast dla pokonanych – niezawodny „el capitano” – Francesco Guarrera. Pewne jest jedno – ostatniej soboty Knyszyn i okolice nie spały !! Ze swojej strony gratulujemy pierwszych punktów w PLP !! Można odetchnąć z ulgą..