jnet

Transfery, transfery…

Pierwsze, historyczne „Okienko Transferowe” w Podlaskiej Lidze Piłkarskiej już za nami!
Cóż o nim można powiedzieć?
Rozkręcało się bardzo powoli ale im bliżej “dead line”, tym więcej maili na naszą skrzynkę od Kapitanów poszczególnych zespołów wpływało. Byli też i tacy, którzy nieco przysnęli i swe ruchy transferowe zgłaszali do nas już po terminie, ale cóż się nie robi dla naszych uczestników! My przecież nie robimy tego wszystkiego tylko dla siebie, robimy to przede wszystkim dla Was! Z góry jednak zaznaczamy, iż kolejnych zgłoszeń ze względu na naniesione już poprawki w listach zgłoszeniowych i kartach meczowych przyjmować nie będziemy! 😊
Jakie więc było to okienko transferowe?
Ruchów transferowych poszczególnych drużyn zamieszczać nie będziemy ale ujmiemy to w sposób statystyczny, opisując najważniejsze dane.
Otóż 17. z 18. zespołów przeprowadziło łącznie 74 korekty w swych składach. Jedyną ekipą, która przespała ten okres i nie przeprowadziła żadnych zmian są Piłkarze Po Przeszczepie. Nie wiemy, czy uznali iż nie potrzebują wykonywać takowych ruchów czy też pierwsza w historii białostockich drużyn amatorskich Pani menadżer była aż tak zajęta przygotowywaniem się do swego ślubu?
Przy okazji życzymy Uli i jej mężowi wiele miłości i pomyślności na nowej drodze życia! 😊
Z list zgłoszeniowych ubyło łącznie 24 graczy (w tym 4 zrzeszonych) a zostało dopisanych 50 (w tym 7 zrzeszonych). Jak więc widzimy, pierwsze okienko nie przyniosło nam aż tak wielkiego wysypu zawodników z podlaskich A-klas czy też ligi okręgowej. Biorąc liczby ogólne to procentowo przyszło ich mniej niż ubyło w stosunku do ludzi nie grających w klubach. To tylko potwierdza, iż ich obecność podniosła poziom naszych rozgrywek ale nie zaważyła znacząco na zmianę w stosunku do tych, które są prowadzone w naszym mieście od lat. Obawy drużyn o ich obecność są więc zupełnie niczym nie uzasadnione. A kto gra w PLP ten doskonale o tym wie. 🙂
Drążąc dalej ten temat należy też dodać, iż jeden z nich już od tej rundy może grać w PLP jako niezrzeszony bo skończył mu się okres półrocznej karencji, ale co najciekawsze, spokojnie do gry na dużym boisku od tego sezonu mogło sobie wrócić dla swej przyjemności aż ośmiu zawodników. Myśleli o tym od dawna ale dopiero teraz nic ich nie blokowało. Połączą sobie przyjemność gry w klubach z co tygodniowymi pojedynkami w PLP swych drużyn, z którymi są związani od wielu lat w rozgrywkach amatorskich.
Cieszymy się, że ich gra w naszych rozgrywkach została zauważona przez pilnie je obserwujące podlaskie kluby.
Dziewięć pierwszych kolejek Prologu wystarczyło też na pierwsze transfery między zespołami w nim uczestniczącymi. Było ich zaledwie trzy, ale już się odbyły 😊.
Tu można śmiało stwierdzić, że transfery lubią ciszę ale poza jednym wyjątkiem. Już podczas ostatniej kolejki I rundy Opiekun Adampol Glovis szumnie ogłosił pozyskanie Damiana Brulińskiego z Rajkomu Choroszcz. Były nawet zdjęcia z przekazania mu koszulki na tle naszej ścianki😊. Tak do dziś się zastanawiamy, czy ten transfer możemy uznać za przeprowadzony prawidłowo czy też ukarać ekipę Konrada Pawluczuka zakazem transferowym na jakiś okres. Został on bowiem przeprowadzony jeszcze przed otwarciem „Okna Transferowego” a Damian był związany kontraktem ze swą poprzednią Drużyną. Ale niech im będzie😊.
Pozostałe dwie zmiany barw klubowych w ramach PLP to przenosiny Łukasza Kalinowskiego z Hurtowni Krokus do CESCOM-u (swoją drogą też to zrobili przedwcześnie :)) oraz Marcina Szypluka z TiM Aquapomp do Konceptbudu.
Największe zamieszanie w swym składzie narobił nam popularny „Sobol” a my mamy w głowie myśl, że on wciąż jeszcze kombinuje co by tu pozmieniać 😊. Apelujemy więc do niego – odśwież już umysł i będziesz miał na kolejne ruchy czas po 19. września przez prawie trzy tygodnie 😊.
Sześć ubytków i sześć transferów do 4Technology! Jak szaleć to szaleć 😊.
Nieco za nimi uplasowały się (4xOUT, 4xIN) wspomniane już ekipy Adampol Glovis i CESCOM Białystok.
Nad wzmocnieniem swych składów chyba najsolidniej popracowały z kolei ekipy FC Pyskaci, Znienacka i MARGO Adrenalina. Obyło się u nich bowiem bez żadnych ubytków kadrowych a do ich składów zostało dopisanych po czterech nowych graczy. Tym pierwszym, którzy mieli najwęższą „ławkę” może to znacznie pomóc w drugiej części Prologu ale duże wrażenie robią transfery MARGO. Do i tak mocnej kadry którą dysponowali, w dopisanej czwórce połowa to zrzeszeni w klubach. W ten sposób Mariusz Gromko wysyła wszystkim jasny przekaz, iż mimo niepowodzenia w I rundzie nie zamierzają nawet na krok odpuszczać i powalczyć o zwycięstwo w grupie E.
Teraz już śmiało można odbębnić, iż pierwszy okres transferowy w historii Podlaskiej Ligi Piłkarskiej został zakończony i był on naprawdę bardzo interesujący. 😊 Już od jutra zapowiedzi 10. kolejki Prologu i może coś jeszcze. 😊
Wracamy na Arenę Kluka po przerwie wakacyjnej z naładowanymi akumulatorami i z głowami pełnymi nowych pomysłów na uatrakcyjnienie naszych rozgrywek, by w roku 2031 wspólnie powspominać i pośmiać się z naszych nieśmiałych początków!
😊