jnet

Relacja z II kolejki ligi halowej

Działo się w ostatni weekend. Nim wybierzemy najpiękniejsze gole i parady – dobrze byłoby wiedzieć, co dokładnie zaprezentowali Nam piłkarze wszystkich drużyn uczestniczących w I turnieju halowym PLP.

1 liga

4Technology – TIM Aquapomp 2:2
Mecz rozpoczął się od zdecydowanych ataków „Pomp”. Optyczna przewaga nie przynosiła jednak klarownych sytuacji. Kiedy wydawało się, że na przerwę oba zespoły zejdą bez bramek, nastąpiło trzęsienie ziemi. Najpierw sprawną kontrę 4Tech zakończył Marko Radinović. Szybko odpowiedział Marek Karacz i mieliśmy 1:1. W 22 minucie bramkę strzelił Piotrek Suwała i wydawało się, że zgrana ekipa TIM nie pozwoli sobie wyrwać zwycięstwa. Inne zdanie na ten temat miał Czarek Chrościcki, który wyrównującym golem uświetnił swój dobry występ tego dnia. TIM w drugim kolejnym meczu daje sobie wyrwać korzystny rezultat…


Muticco Group – M-Fire 2:5
W składach obu zespołów lekkie spustoszenie spowodował mecz GKS Gródek. Zabrakło Michała Laskowskiego i Seby Kozłowskiego. Lepiej z brakiem swojego lidera poradziła sobie doświadczona ekipa Tomka Bartoszuka. Reprezentacja Polski ma taktykę “laga na Robercika” , tutaj celem zagrywanych piłek był „Siwy”. Znakomicie utrzymywał się przy piłce dając odetchnąć weteranom podlaskich boisk. Jego hattrick dał łatwe zwycięstwo M-Fire, które wyrasta na faworyta rozgrywek.


Adampol Glovis – Znienacka 0:2
Zespół spod znaku Hyundaia wyszedł bardzo zmobilizowany z chęcią kontynuowania serii zwycięstw ( która zatrzymała się na 1 wygranej, hehe). Czasami jednak jak się za bardzo chce to wychodzi odwrotnie. Znienacka stawiło się z jedną zmianą , co jak na nich stanowi szeroką, pokaźną ławkę 😊 Plany „Czosnka” szybko zrewidował „Owsiej” ładując atomowy strzał z rzutu wolnego. Po tej bramce Adampol ruszył do huraganowych ataków, jednak albo dobrze bronił Maciek Smołko albo wyręczało go obramowanie bramki. W 30 minucie bramkę strzelił Emilian Bayer wykorzystując fakt wycofania bramkarza przeciwnika.


Aptel – Top Auto 2:2
Dwa podrażnione po pierwszej serii gier zespoły . Lepiej w mecz weszły „Opelki”. Szybkie kombinacyjne akcje raz po raz zagrażały bramce Seby Chojnowskiego. W końcówce bramki Łukasza Skrzypka i Jacka Boguszewskiego załamały Jacka Borowskiego. Po przerwie bardziej zdeterminowany wyszedł zespół gospodarzy. Przełożyło się to na bramkę kontaktową w 21 minucie. Top Auto szukało podwyższenia wyniku w czym przodował Paweł Orzeł. Plan ten postanowił ponownie zepsuć „Sztoper”Aptela i strzelając drugiego gola w tym meczu dał oddech swojemu zespołowi.


Hurtownia Krokus – Margo Adrenalina 2:1
Mecz dwóch faworytów do zwycięstwa w rozgrywkach. Jednak w obu zespołach braki kadrowe. Z jednej strony brak Mateusza Brańskiego i Krzystofa Osypiuka, z drugiej Karola Kozłowskiego i Pawła Koszelewa. W spotkanie lepiej wszedł zespół Margo co udokumentował bramką „Packa”. Zaskakujący strzał w długi róg zaskoczył wracającego między słupki Krokusów „Ciężkiego”. Prowadzący Hurtownię w zastępstwie edukującego się „Ceresa” „Peder” nie potrafił znaleźć metody na sforsowanie dobrze zorganizowanej defensywy Margo. Dopiero indywidualna akcja “Jasia” pozwoliła doprowadzić do remisu a upragnione zwycięstwo dał „Pyzak”, który strzelił swoją pierwszą bramkę po powrocie w szeregi Hurtowni.


FC Dr Tusz – Poltank 2:0
Mecz jednego bohatera… Norbert Kamieński zamurował bramkę „Doktorków” broniąc niejednokrotnie w nieprawdopodobnych sytuacjach. Gracze Poltanku niedowierzali w wielu przypadkach , że piłka nie lądowała w siatce. Niepocieszony był również „Timo”, bo to on najczęściej bywa najjaśniejszą wśród bramkarzy. Bramki dla ekipy ”Rudego” strzelali Krzysztof Dzieduszow i Filip Broniewicz. Ciekawe czy na postawę Norberta Kamieńskiego miało wpływ wprowadzenie „Tytanowego” elementu defensywy?

2 liga

FC Pyskaci – FC Kentucky 2:3
Historyczne „Knyszyńskie El Classico” za nami. Celowo przed meczem napisaliśmy, że ze sportowego punktu widzenia mecz ten nie będzie miał wiele do zaoferowania, ale swoje osiągnęliśmy – bowiem chłopaki z obydwu ekip sprężyli się niebywale. W momencie transmisji ulice tej uroczej miejscowości wyludniły się jak w okresie największej popularności „Mody na sukces”. Smaczków wokół tego meczu było wiele , jednak nie zabrakło również emocji na boisku. Piękne gole , szybkie akcje i niesamowite interwencje bramkarzy. Była zaciętość jednak wszystko zgodnie z zasadami fair play. Po meczu bardziej zadowolony był strzelec pierwszej bramki w meczu , Błażej Chmielewski. Dzięki wygranej jego zespołu z podniesionym czołem mógł wrócić do krainy Twittera chwaląc się sukcesem.
Jeśli ktoś chciałby jeszcze raz przeżyć te emocje, zapraszamy na nasz kanał Youtube :
https://www.youtube.com/watch?v=NuDu23KyKEc


Ramis – Konceptbud 1:3
Zespół Konceptbudu ciągle bez swojego eksportowego tercetu: Giełażyn, Gul i Naumnik. Dodatkowo zabrakło jeszcze mającego spore doświadczenie w grze na parkiecie Darka Gołdowskiego. Mimo tego planem na ten mecz było zdobycie 3 punktów. Lepiej w spotkanie weszli jednak gracze „Siwego” co potwierdzili w 10 minucie bramką Bartka Łapki. To nie zniechęciło „Budowlanych” i dalej atakowali. Na boisku wyróżniał się „Ryba”, który brał na siebie ciężar gry. Na przeszkodzie stawał jednak znakomicie broniący Kamil Markowski i ostro grający obrońcy. Po wyrównującej bramce z Ramisu zeszło powietrze i w samej końcówce dali odebrać sobie komplet punktów.


CEDC Polmos – KS Grabówka 3:2
Według opinii przedmeczowych faworyt tego spotkania był tylko jeden. Gracze „Oldbojów” mieli odnieść łatwe zwycięstwo i usadowić się na pozycji lidera. Bezbramkowa pierwsza połowa zdawała się jedynie odwlekać to co nieuniknione. W 17 minucie swoją bramką Francesco Guarrera nieśmiało sugerował niespodziankę. Gol z 25 minuty tylko urzeczywistniał taką sytuację. Ambitna pogoń chłopaków się nie udała, w czym ogromną rolę odegrał bramkarz CEDC Zbyszek Tyborowski, który bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach i znalazł się w drużynie kolejki zapewniając „Polmosowcom” historyczne zwycięstwo w PLP.


Santos – Bestrada Pub Rajkom Choroszcz 3:2
Dopiero w drugiej kolejce mogliśmy zobaczyć na parkiecie zespół Santosu. Ogromne doświadczenie wyniesione parkietów futsalowych stawiało ich w roli faworytów. Szybkie prowadzenie 3:0 w tym przepiękna bramka strzelona przez „Hrycka” wprowadziła zbyt duże rozprężenie. Sygnał do ataku ekipie z Choroszczy dał atomowym uderzeniem Przemek Backiel. Po kontaktowej bramce gorąco zrobiło się pod bramką Santosu. Raz po raz udanymi interwencjami musiał się popisywać Dawid Klikowski i wynik nie uległ już zmianie.


Forteca Paintball – CF Bojary 1:2
Po niespodziewanych kłopotach organizacyjnych mogliśmy również ujrzeć zespół z Bojar. Debiutancka trema początkowo nie pozwalała pokazać pełnej gamy umiejętności. Dodatkowo w 11 minucie bramkę strzeliła Forteca i zapowiadało się na niezły paintball. Jednak w miarę upływającego czasu Bojary zaczęły łapać luz i pokazywać niemałe możliwości. Zdecydowanie wyróżniał się Łukasz Kalinowski, który właściwie był w każdym sektorze boiska. Końcówka była zabójcza dla graczy Fortecy i 2 gole w ostatnich minutach odebrały im trzy punkty. Kolejne spotkanie pokazało, że Forteca bez Lewandowskiego nie wygrywa… Czy ta sytuacja zmieni się w grudniu ?


PTH Maltrans – Cooltora Taxi 4:2
Zanim mecz się na dobre rozpoczął Maltrans prowadził już 2:0 , gdyby nie „Masło” mogłoby być więcej. Szybko przeciwników napoczęli Arek Cichoński i Maciej Winnicki. Efektowna bramka Piotra Polińskiego dała nadzieję „Taksówkarzom”. Mecz się wyrównał i zamienił się w partię szachów. Brak emocji w tej części gry wynagrodziła nam końcówka. 3 bramki, przedłużony rzut karny, druga żółta kartka i nadmierne emocje wśród “ultrasów” Maltransu… My ze swojej strony prosimy jednak o bardziej kulturalny „doping” gdyż taki cel przyświeca Naszym rozgrywkom – fair play i wspólny szacunek całej społeczności PLP…